Barlinecki Meloman recenzuje – „Balansujesz!” zespołu Non Serviam

facebook | bandcamp

 

Lubię kontrasty. Lubię rzeczy, które teoretycznie zupełnie do siebie nie pasują, a szczególnie, gdy dane rzeczy dotyczą muzyki.

Widoczna na zdjęciu płyta „Balansujesz!” zespołu Non Serviam, bohaterka dzisiejszego tekstu, opiera się w zasadzie głównie na kontrastach. To chyba jeden z pierwszych wniosków, które nasuwają się jakiś czas po wciśnięciu przycisku „play”.

Ale może po kolei, wpierw parę słów o samym zespole. Muzycy z Non Serviam zdecydowanie do nowicjuszy nie należą. Zespół założony został w roku 1993, funkcjonował do przełomu 1998/1999, kiedy to przestał istnieć; reaktywacja nastąpiła dopiero osiemnaście lat później. Nazwa grupy oznacza po łacinie „nie będę służył”. Krótko i na temat, w sam raz dla muzyki punkowej, wyrażającej bunt i rebelię. Jednak muzyka, jak to zwykle bywa, przeszła na przestrzeni lat ewolucję. Jak w związku z tym wygląda sytuacja na „Balansujesz!”?

Punk owszem, jest jednym z bazowych elementów albumu (warto zwrócić uwagę na wokal, bliski punkowej stylistyce), wspólnie z muzyką ska, ale poza tym mamy jeszcze garść motywów reggae i puzon jako jeden z czterech instrumentów, za pomocą których wytworzyło się wypełniające krążek dźwięki – wychodzi z tego taka muzyczna ciekawostka. Przy czym ten dęciak pojawia się bardzo, bardzo często. Kto instrumentów dętych nie lubi, będzie mieć mały problem, a kto jest ich wielbicielem, na start może sobie dopisać olbrzymi plus. Faktem jednak jest, że puzon stanowi tu bardzo ciekawy (i równie ważny) dodatek…

 

 

…a zarazem jeden z czynników decydujących o tym, że muzyka na tej płycie jest skoczna, nośna i przyjemnie bujająca (no, może z wyjątkiem tych bardziej punkrockowych momentów, których nie brakuje). I w tym momencie dochodzimy do tego, co najbardziej wyróżnia twórczość Non Serviam i sprawia, że jednoznaczna ocena może dla niektórych być nieco problematyczna. Zespół łączy przyjemną, bujającą muzykę z bezpośrednim przekazem i poważnymi lirykami, zmuszającymi wręcz słuchacza do refleksji. Świetnym przykładem tutaj mój zdecydowany faworyt z płyty, „Raj samobójców” (który swoją drogą zawiera chyba najwięcej odniesień do gatunku reggae). Buja to, człowiek z chęcią się przy tym pokiwa, ale jednocześnie wsłucha się w tekst traktujący o lepszym miejscu, do którego mogą trafiać ludzie, którzy w wyniku tragicznych doświadczeń odbierają sobie życie. I utwór z miejsca przestaje być wesoły. Ale czy taka kolej rzeczy czyni go gorszym? W żadnym wypadku. Tak jest też w przypadku pozostałych kompozycji.

Każdy tekst opowiada o czymś innym. Zdecydowanie najbardziej rockowy na albumie „Patriota” trafnie odnosi się do tego, jak we współczesnych czasach wygląda patriotyzm. Z kolei „Dom woskowych twarzy” przedstawia historię dziecka pochodzącego z pijącej, patologicznej rodziny z jego własnej perspektywy. Aby najlepiej zrozumieć, z czym mamy do czynienia na „Balansujesz”, warto wpierw odsłuchać całość skupiając się tylko na muzyce, a za drugim razem tylko na tekstach. Tak chyba najłatwiej zauważyć, jak bardzo jest w stanie zmienić charakter całego materiału perspektywa odbiorcy.

W utworze tytułowym można usłyszeć taki wers: „Balansujesz między śmiechem, a żałobą”. Tak oto słuchacz balansuje pomiędzy warstwą muzyczną, nośną i pozytywną, a warstwą tekstową, ponurą i refleksyjną. Tak odbieram to ja – a jak odbierzecie Wy? Sprawdźcie sami, nie powinniście żałować. W każdym razie te dwadzieścia osiem minut Was nie zbawi (w innym przypadku pewnie narzekałbym na długość płyty, ale w kontekście jej zawartości wydaje mi się ona adekwatna). To tyle z mojej strony, idę sobie jeszcze raz posłuchać „Raju samobójców”.

 

 

Mam na imię Łukasz. W różnym stopniu interesuję się różnymi rzeczami, ale kilka lat temu muzyka stała się moją życiową pasją. Sukcesywnie rozwijam ją na swój sposób i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Ten blog to miejsce, w którym chciałbym przedstawić rockowo-metalowy świat z mojej perspektywy. To tyle, życzę miłego czytania!

Barlinecki Meloman blog

Barlinecki Meloman facebook